Pracuję w policji już od kilku lat, od dwóch lat jestem dzielnicowym na swoim osiedlu, więc sprawy mojego najbliższego otoczenia są mi bliskie i znam je od różnych stron. Na naszym osiedlu mieszka bardzo dużo ludzi, tak więc jest tutaj sporo sklepów osiedlowych. Plagą ostatnich miesięcy są włamania do tych sklepów. Nie pomagają ani kraty sklepowe, alarmy, ani inne zabezpieczenia.
W ciągu sześciu miesięcy złodzieje włamali się do siedmiu sklepów. Nie ma żadnego powiązanie między tymi sklepami, poza tym, że są na naszym osiedlu. Złodzieje napadli na sklepy komputerowe, spożywcze, drogerie, nawet na fryzjera napadli. Badałem wszystkie te sprawy i trudno ustalić czy jest to jeden sprawca, czy zupełnie inne osoby napadły na sklepy. Faktem jest, że napadali na sklepy, gdzie były kraty sklepowe, rolety i inne zabezpieczenia zewnętrzne, jak i na sklepy gdzie kraty sklepowe nie były zamontowane. Napady na sklepy, gdzie były kraty sklepowe można nazwać niezwykle zuchwałymi, ponieważ złodzieje w środku osiedla usunęli niezauważeni mocne kraty sklepowe beż żadnego problemu. Koledzy z wydziału kryminalnego pieczołowicie pracują nad tą sprawą, ale póki co nie udało im się ustalić żadnych kluczowych szczegółów, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu sprawy.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.